Wieczorem człowiek siada, przegląda Facebooka, TikToka, lokalne grupy i różne portale. I właściwie co chwilę trafia na podobny temat.
Ktoś jedzie pit bike’iem po osiedlu. Ktoś crossówką w miejscu, w którym nie powinien się znaleźć. Gdzieś mieszkańcy skarżą się na quady, gdzie indziej trwa kolejna dyskusja o szybkich pojazdach elektrycznych, które coraz mniej przypominają zwykłe rowery.
Policja interweniuje. Mieszkańcy się denerwują. Pojawiają się kolejne zakazy, mandaty i apele.
Czytaj dalej HALO POLSKA! Off-roadowcy też potrzebują swojego miejsca. Samymi zakazami problemu nie rozwiążemy
