Haiden Deegan wygrywa drugi raz z rzędu w klasie 250SMX West
Mistrzostwa Monster Energy AMA Supercross (24.01.26) przyciągnęły trzeci z rzędu komplet publiczności na otwarcie sezonu 2026. Najlepsi zawodnicy świata wrócili na legendarne Angel Stadium w Anaheim, gdzie rozegrano 3. rundę cyklu Monster Energy SMX World Championship.
Po głośnym transferze do Monster Energy Kawasaki Chase Sexton szybko odnalazł się w nowym zespole. Dlatego w Anaheim odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w barwach tej marki, wygrywając finał klasy 450SMX.
🏁 450SMX – Sexton przejmuje kontrolę
Wyścig klasy 450SMX rozpoczął się od holeshota Jasona Andersona. Zawodnik Twisted Tea Suzuki wyjechał z pierwszego zakrętu przed Sextonem.. Anderson szybko objął prowadzenie, a za nim jechali Hunter Lawrence (Honda HRC Progressive), Sexton oraz zwycięzca dwóch pierwszych rund i lider klasyfikacji generalnej – Eli Tomac (Red Bull KTM Factory Racing).
Sexton odnalazł dobre tempo i wyprzedził Lawrence’a, a następnie zaczął naciskać Andersona. Zawodnicy przez chwilę wymieniali się pozycjami. Ostatecznie to rider Kawasaki wyszedł na prowadzenie. Następnie jeszcze przed półmetkiem zbudował kilkusekundową przewagę.
Za nim Tomac wyprzedził Lawrence’a i ruszył w pościg za Andersonem. Zawodnik Suzuki skutecznie się bronił, co pozwoliło Lawrence’owi odzyskać trzecie miejsce. Niedługo później zarówno Lawrence, jak i Tomac wyprzedzili Andersona, przy czym Tomac zepchnął go poza tor.
Czołowa trójka nie zmieniła się już do mety. Chase Sexton odniósł 17. zwycięstwo w karierze i pierwsze podium w sezonie, wygrywając z przewagą 3,3 sekundy. Było to również pierwsze zwycięstwo Kawasaki w Supercrossie od sezonu 2022.
Tomac pozostaje jedynym zawodnikiem z podium w każdej rundzie sezonu. Dzięki temu ma osiem punktów przewagi nad Lawrencem w klasyfikacji 450SMX. Ma on osiem punktów przewagi nad Lawrencem w klasyfikacji 450SMX. Sexton awansował na trzecie miejsce, tracąc 13 punktów do lidera. Ken Roczen (Progressive Insurance Cycle Gear Suzuki) spadł na czwarte miejsce w klasyfikacji (-14), po tym jak po raz pierwszy w sezonie nie stanął na podium – mimo imponującej pogoni z 21. miejsca na pierwszym okrążeniu do ósmej pozycji na mecie.
🏍️ 250SMX West – Deegan znów najlepszy
W klasie Western Divisional 250SMX walka o zwycięstwo ponownie rozegrała się między kolegami z zespołu Monster Energy Yamaha Star Racing – Michaelem Mosimanem i Haidenem Deeganem.
Mosiman zdobył holeshota i prowadził po pierwszym zakręcie przed Cameronem McAdoo (Monster Energy Pro Circuit Kawasaki), Maxem Vohlandem (ClubMX Yamaha) oraz Deeganem. Deegan szybko przebił się na drugą pozycję, a dwójka zawodników odjechała reszcie stawki i przez większość 15-minutowego wyścigu + 1 okrążenie jechała bardzo blisko siebie.
Na trzy i pół minuty przed końcem Deegan zaatakował Mosimana. W efekcie szybko objął prowadzenie. Mając wolną przestrzeń przed sobą, szybko zbudował ponad pięciosekundową przewagę i pewnie sięgnął po drugie z rzędu zwycięstwo, obejmując prowadzenie w walce o tytuł.
Deegan odniósł dziewiąte zwycięstwo w karierze, wygrywając z przewagą 8,5 sekundy nad Mosimanem, który w dwóch ostatnich rundach zajął trzecie i drugie miejsce. Ryder DiFrancesco (Rockstar Energy Husqvarna Factory Racing) wygrał zaciętą walkę z McAdoo o trzecie miejsce, zdobywając drugie podium w karierze.
W klasyfikacji West Deegan ma dziewięć punktów przewagi nad Mosimanem. Ich zespołowy kolega z Star Yamaha, Max Anstie, spadł z drugiego na trzecie miejsce w tabeli i traci 10 punktów do lidera po swoim najsłabszym wyniku w sezonie – szóstym miejscu.
Sezon dopiero się rozpędza, dlatego każdy kolejny wyścig może mieć duże znaczenie w walce o tytuł.

Źródło: www.supercrosslive.com
#Supercross2026 #Supercross #AMASupercross
Lubisz nasz artykuł? Śmiało udostępnij na swoim profilu lub pozostaw „like” poniżej.



Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.